Nie trzeba daleko żeby było fajnie | Mølen

To będzie krótki wpis, głównie ze zdjęciami. Jak się mieszka pod niewielkim miastem portowym na południu Norwegii – w Sandefjord (mój chłopak stamtąd pochodzi, ja tam tylko bywam), ma się całą masę przepięknych miejsc na wyciągnięcie ręki. Piętnaście minut spacerkiem nad morze, pięć pod najbliższą górę, dwadzieścia do miejsca pochówku wikińskich wojów. Do Mølen mieliśmy pół godziny drogi samochodem, zabraliśmy się na gapę z bratem Mortena, który jechał tam z dziewczyną na randkę.

„Zwykła” kamyczkowa plaża to w rzeczywistości raj dla geologa. Namacalny efekt epoki lodowcowej, ponad sto rodzajów skał i największe w Norwegii skupisko kamyczkowych piramid zbudowanych przez człowieka (jest ich ponoć 230).

Nie pomyśleliśmy zupełnie, że nad morzem będzie aż tak wiało i że temperatura odczuwalna będzie znacznie niższa niż „na bluzę”. Wymarzliśmy, ale ten widok był wart wszystkiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s