To iPad naszej drużyny! | Norweski skauting (sposób działania jednostek)

Poprzednie wpisy z serii o norweskim skautingu można przeczytać tu:
Pojechałam na obóz skautowy z Norwegami i nie mogłam wyjść z podziwu.
Kogo mogę pozwać? | Obóz skautowy w Norwegii

iPad, który drużyna z Fevang ma na stanie.

W zeszłą środę miałam okazję uczestniczyć w zbiórce drużyny z Fevang. Dziś chciałabym napisać więcej na temat struktur i funkcjonowania jednostek.

Drużyny działają jak odpowiednik naszego szczepu. Liczą mniej więcej sto osób i dzielą się na podgrupy wiekowe:

1-5 klasa „mali skauci”
6-10 klasa „duzi skauci”
(to jest dosłowne tłumaczenie, po norwesku brzmi to mniej infantylnie)
1 klasa liceum – 25 r. ż. „wędrownicy”

Kiedy zostajesz wędrownikiem, dostajesz z automatu przydział do kadry którejś podgrupy. Do której? Do tej, która akurat potrzebuje ludzi. Oczywiście zdarzają się przypadki przydzielania do „małych skautów” wędrowników, którzy nie znoszą dzieci. Można wtedy zgłaszać obiekcje, ale ostateczna decyzja i tak należy do kadry drużyny.

Morten i Eddie (najlepszy przyjaciel i współlokator Mortena) zostali umieszczeni właśnie u tych najmłodszych, więc siłą rzeczy zostałam tam pociągnięta za nimi. Nie narzekałam, w końcu sama w Polsce jestem zuchowatą. Z wyboru i zamiłowania. Ale Morten i Eddie nie byli najszczęśliwsi z takim przydziałem. Morten od szesnastego roku życia działał u „dużych skautów”. Dobrze się u nich czuł i miał doświadczenie w pracy z nimi. A Eddie zwyczajnie nie cierpi dzieci.

Zbiórka się zaczyna. Całe sto osób zjechało się do „budynku organizacji społecznych” obok szkoły i zaczęło cotygodniowe spotkania w podgrupach wiekowych. Skauci do dyspozycji na wyłączność mają tylko jedno duże pomieszczenie. Jest to ich magazyn. Resztę pomieszczeń dzielą z fundacjami, kółkami zainteresowań, stowarzyszeniami, itp. W tym przypadku, oczywiście, tak samo jak u nas – są środowiska, które muszą się zadowolić jednym pomieszczeniem przez jedno popołudnie w tygodniu, a są takie, które w swoich wolnostojących harcówkach mogą się dowolnie urządzać, a weekendami w nich nocować.

Rzecz, która mnie uderzyła już na początku to ilość kadry przypadająca na podgrupę wiekową. U „małych skautów” było nas, „przybocznych”, ośmiu. Oprócz tego dwóch starszych weteranów kadrowych i drużynowa podgrupy. Łącznie jedenastu członków kadry na trzydziestkę dzieci. W gromadzie, której w Polsce jestem instruktorem-satelitą, na tę samą liczbę dzieci przypadają dwie osoby (nie licząc mnie, w końcu mnie nie ma w kraju). Znam z autopsji, głównie z obozów, problem z rozdzieleniem zadań całej kadrze, kiedy ta jest zbyt liczna. Ostatecznie zawsze kończy się to tak, że jedna do trzech osób to zarobione mrówki, reszta po odbębnieniu swojego minimum, siedzi na snapchacie. Nie wyobrażałam sobie zarządzania tak liczną kadrą podczas zbiórek.

Kolejnym wyzwaniem, jakie widziałam, było zapewnienie atrakcyjnych zajęć całej grupie z tak szerokimi widełkami wiekowymi. W końcu pod względem rozwojowym, już między sześciolatkiem a dziewięciolatkiem, przepaść jest ogromna i odczuwalna podczas przeprowadzanych zajęć. A tu w jednej podgrupie wiekowej zbiórki mają dzieci w wieku 6-11 lat.

Jednak to, jak funkcjonuje jednostka z Fevang, otworzyło mi oczy na całkiem nowe rozwiązania.

Metodyka „małych skautów”, tak jak my, działa cyklami sprawnościowymi. Ten rok skautowy zaczynamy Astronomem. Cały cykl został rozpisany z góry przez kadrę. Konspekty zbiórek nie są pisane na bieżąco, jak to było u mnie i u znacznej większości zaprzyjaźnionych jednostek, gdyż nie odbywają się jedna po drugiej, a… zegarynkowo!

Po obrzędowym rozpoczęciu, pląsie i wybraniu „zwierzęcia tygodnia” (o tym więcej w kolejnym poście), podgrupa „małych skautów” dzieliła się na trzy odpowiedniki naszych zastępów. W takim układzie na jeden dziesięcioosobowy zastęp przypadają trzy-cztery osoby kadry. Sprytne! Zastępami po kolei realizuje się zbiórki: zastęp A realizuje zbiórkę X, zastęp B – zbiórkę Y, zastęp C -zbiórkę Z. Za tydzień układ będzie wyglądał tak: A-Y; B-Z; C;X, za dwa tak: A-Z; B-X; C-Y.

Tamtego dnia naszym zadaniem było odtworzenie gwiazdozbiorów przez wycięcie gwiazdek z białego papieru, naklejenie ich na czarny papier i odpowiednie połączenie gwiazd. Podział zadań szybko się wyklarował. Morten tłumaczył dzieciom zadanie, Eddie pomagał młodszym skautom rysować i wycinać gwiazdki, Siri i Sunniva przerysowywały gwiazdozbiory z ekranu iPada, tworząc na tablicy wzornik. Mój wciąż ubogi norweski nie pozwalał mi zaangażować się tak, jakbym chciała. Zajęłam się więc dokumentacją.

Siri rysująca gwiazdozbiory z iPada.

Na tamtym etapie byłam pewna, że tablet należy do Siri, też X razy zdarzyło mi się na zbiórce posiłkowanie się prywatną elektroniką. Ale nawiązał się między nami taki dialog:

Kurczę, chciałabym mieć iPada… zaczęła Siri.
A to nie Twój? Byłam pewna, że należy do Ciebie!
Nieee, co ty? To iPad drużyny!

Myślałam, że albo się przesłyszałam, albo źle coś zinterpretowałam. Jak to „iPad drużyny”?! Jak drużyna skautowa, nawet stuosobowa, może pozwolić sobie na wydatek rzędu dwudziestu tysięcy koron (ok. 10 000 zł), w dodatku mając na głowie koszty wynajmu pomieszczenia w budynku organizacji społecznych?! I dlaczego dysponując takimi pieniędzmi, kadra nie zdecydowała się na zakup koszulek drużyny, materiałów programowych, albo na zorganizowanie epickiego obozu/biwaku/wycieczki? Poza tym tablety innych marek są o niebo tańsze, dlaczego więc iPad?

Staram się jednak w swoich obserwacjach być jak najmniej oceniająca. Oczywiście, że posiadanie iPada wiązało się z olbrzymią wygodą. Wszystkie dane członków, dokumenty, konspekty, tabele, plany, rozkazy, materiały, spis sprawności, stopni i wymagań na nie. Wszystko jest w jednym urządzeniu, którego cała kadra strzeże jak oczka w głowie. I które bywa bardzo pomocne podczas zbiórek.

***

Widziałam, że dzieci, zwłaszcza te młodsze, bardzo się męczą rysując pentagramy, a następnie wycinając tak skomplikowane kształty. Zasugerowałam więc Eddiemu na boku, że możemy im przecież pokazać prosty sposób na wycięcie gwiazdki przez dwa cięcia na wielokrotnie zgiętym kawałku kartki. On jednak nie chciał wprowadzać zamieszania i uczyć ich czegoś nowego jak dopiero co opanowali gwiazdki z pentagramów. Rozumiałam to i uszanowałam.

Stety, niestety, skaut siedzący na skraju zobaczył moją gwiazdkę i od razu też zapragnął prostych w wykonaniu, równych, geometrycznych gwiazdek. A że, jak się okazało, byłam jedyną osobą z kadry potrafiącą je wykonać, musiałam uruchomić całe swoje norweskie słownictwo i częściowo na migi, częściowo posiłkując się angielskim, wytłumaczyć jak się je robi. Co było jak najbardziej do przewidzenia, jak już jeden skaut miał fajne, geometryczne gwiazdki, reszta też takie chciała! Tym sposobem zapewniłam sobie zajęcie na całą zbiórkę. Biegałam od skauta do skauta, gięłam, cięłam, tłumaczyłam.

Skończyliśmy zbiórkę „małych skautów” z gotowymi papierowymi gwiazdozbiorami i udaliśmy się na zbiórkę wędrowników. Był to odpowiednik naszej zbiórki konstytucyjnej, na której drużyna planowała rok harcerski, a ja ze względu na to, że mnie to nie dotyczyło i przez barierę językową, nudziłam się jak mops. Zostaliśmy tylko poproszeni o wycięcie jak największej liczby papierowych gwiazdek dla „małych harcerzy”, żeby ułatwić nieco życie tym, którzy będą tę zbiórkę realizować w przyszłym tygodniu. Pod koniec poproszono mnie, żebym z pomocą Mortena zrobiła remanent sprawności, jakie drużyna ma na stanie, przy okazji mogłam zwiedzić ich magazyn trochę dokładniej. Potem padnięci wreszcie mogliśmy wrócić do domu.

1/3 magazynu drużyny z Fevang.

Napisałam ten tekst w ramach próby na stopień Harcerki Orlej. Kolejny z serii o norweskim skautingu już wkrótce. Tymczasem trzymajcie się ciepło i do usłyszenia! |

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s