5 filmów z nieoczywistych miejsc, które poszerzają horyzonty.

Witajcie we wpisie z moją niezwykle subiektywną listą wartych obejrzenia filmów z nietuzinkowych miejsc na świecie. Skupiłam się na produkcjach spoza zachodniej Europy i Stanów Zjednoczonych, dlatego nie ma na liście „Najpierw zabili mojego ojca”, i na takich, które poruszają problemy mniej uniwersalne niż „Parasite”.

Kolejność przypadkowa.

1. „Niebiańskie żony łąkowych Maryjczyków”
Miejsce akcji: Mari El (Rosja).

Kadr z filmu. Źródło: IMDB.

23 krótkie historie maryjskich kobiet, w których sen miesza się z jawą, a barwne pogańskie wierzenia i legendy – z rzeczywistością.

To jedyny film z listy, który ostatecznie ma pozytywny wydźwięk. Ogląda się go w absolutnym oczarowaniu. Przyjemnie, ale nie łatwo. Obserwujemy skrawki życia 23 kobiet z Mari El – republiki na terenie Rosji, którą zamieszkuje wołżańsko-fiński lud charakteryzujący się niezwykle bujną i wciąż żywą pogańską religią. Każdą z bohaterek widzimy na ekranie jedynie przez kilka minut, a jednak ze wszystkimi zdążamy w tym czasie nawiązać relację. Za ich pośrednictwem zakochujemy się w kulturze Maryjczyków i jeszcze przez wiele godzin po obejrzeniu filmu jesteśmy w transie.

2. „Złota klatka
Miejsce akcji: Gwatemala, Meksyk, Stany Zjednoczone.

Kadr z filmu. Źródło: IMDB.

Uważam, że oryginalny tytuł „Złota klatka”, przynajmniej w polskim kontekście, jest dość chybiony. Film znacznie lepiej reprezentuje tytuł angielski – „The Golden Dream”, czyli „Złoty sen”.

Troje marzących o lepszym życiu nastolatków z Ameryki Środkowej podejmuje ryzykowną podróż do Stanów Zjednoczonych, w ich wyobrażeniach – krainy mlekiem i miodem płynącej. To, co zaczyna się jak beztroska młodzieńcza przygoda, szybko przeradza się w walkę o życie i godność w świecie, w którym małoletni migranci są na szarym końcu łańcucha pokarmowego.

Film porusza masę problemów, o których osoby spoza tamtego zakątka świata najczęściej nie mają pojęcia, jak rasizm Latynosów względem rdzennej ludności, sytuacja kobiet-migrantek, plaga kradzieży butów, której bohaterowie wielokrotnie padali ofiarą, czy działalność kłusowników, którzy strzelają do nielegalnych przybyszy dla zabawy. Świetne dzieło pod względem reżyserskim i wizualnym.

3. „Prezydent”
Miejsce akcji: Nieistniejący kraj w rejonie Kaukazu (zdjęcia realizowane w Gruzji i Tadżykistanie).

Kadr z filmu. Źródło: IMDB.

W państwie rządzonym dotąd przez bezwzględnego dyktatora trwa zamach stanu. Nagroda za głowę prezydenta jest wysoka. Ten zaś podróżuje incognito po zrujnowanym kraju i wraz z wnuczkiem jest zdany na łaskę i niełaskę obcych osób, których jego reżim popchnął na skraj nędzy.

Ten film jest zdecydowanie najbardziej uniwersalny. Nie opowiada on historii żadnego konkretnego miejsca (mimo, że akcja byłą inspirowana wydarzeniami Arabskiej Wiosny, a krajobraz i kultura wyraźnie wskazują na Kaukaz), a społeczeństwa. Głównym pytaniem, które nasuwa się podczas oglądania to „Czy lud przez lata gnębiony autorytaryzmem ma szansę na stworzenie zdrowej wspólnoty i rządów prawa?”.

4. Walc z Baszirem
Miejsce akcji: Liban.

© 2008 – Columbia/TriStar

Żołnierz, żeby uporać się z traumą, usiłuje odtworzyć wspomnienia z wojny w Libanie, którą jego umysł całkowicie wyparł.

Ogromną wartością tego filmu jest jego strona wizualna. Dzięki temu, że jest to animacja rysunkowa, znacznie łatwiej ogląda się obrazy z wojny, a widz może skupić się na warstwie intelektualnej, zamiast na brutalności przedstawianych scen. Jednocześnie ten zabieg nie wypada infantylnie, nawet przy takich tematach jak śmierć, trauma i stres pourazowy, a wręcz nadaje filmowi specyficzny, oniryczny klimat.

5. „Lilja 4-ever”
Miejsce akcji: Estonia i Szwecja na początku XXI wieku.

Kadr z filmu. Źródło: IMDB.

Szesnastoletnia Lilja jest pozostawiona sama sobie po tym, jak jej matka ucieka do Stanów Zjednoczonych z nowym partnerem, a ciotka, która miała się dziewczyną opiekować, wyrzuca ją z domu. Odwracają się od niej wszyscy przyjaciele poza jednym – kilka lat młodszym Volodją. We dwoje włóczą się po miasteczku post-sowieckiej beznadziei, wąchając klej i fantazjując o lepszym życiu. Nieoczekiwanie na horyzoncie pojawia się szansa na wyjazd z kraju i nowy start.

Nie widziałam filmu, który by lepiej obrazował realia życia w krajach byłego ZSRR – każdy desperacko usiłuje być szczęśliwy, próbuje wyrwać dla siebie choćby najmniejszy kawałek luksusu, patrzy na wszystkich dookoła wilkiem i myśli przede wszystkim o sobie. A w samym środku tej odrażającej rzeczywistości – dwójka dzieci uprawiających mimikrę, żeby w niej przetrwać. To bardzo ciężki, trudny i dołujący film, który wprost wyśmiewa pozytywne zwroty akcji i cukierkowe amerykańskie happy endy z brutalnością porównywalną do wymierzenia widzowi plaskacza.

***

Na pewno takich list na moim blogu pojawi więcej. Już w trakcie dopracowywania tej, przypomniały mi się trzy inne filmy warte polecenia. Jeżeli macie taką możliwość, korzystajcie z legalnych źródeł. A jeśli jednak jakiś film spiracicie, wesprzyjcie, proszę, wybraną inicjatywę kulturalną kwotą, jaką normalnie przeznaczylibyście na seans.

Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu! |

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s